Opis
Drugie, poszerzone wydanie „Listów do matki” ks. Karola Antoniewicza.
Płócienna oprawa, 10 ilustracji.
„Dzień dobry, Mamo droga! Kiedy po rannej modlitwie uklękniesz i spojrzysz na ten list, a boleść ściśnie serce Twoje za mną, i na dzień dobry z ziemi do nieba prześlesz mi łzę Twoją, ja Ci prześlę z nieba na ziemię to błogosławieństwo, o które codziennie dla Ciebie u Boga błagam. Budząc się rano, wznieś serce do Boga, a przy Bogu mnie znajdziesz, bo ja od Niego na chwilkę nie odstępuję. Gdy o Bogu pamiętasz, pamiętasz i o mnie”.
Przesłanie tych listów, choć pisanych do konkretnej adresatki, jest bardzo uniwersalne, bo zakorzenione w tradycyjnym i ewangelicznym nauczaniu Kościoła o sensie i konieczności cierpienia.
Lektura listów może być pokrzepiająca przede wszystkim dla matek, które straciły swoje dzieci. Szukając ukojenia dla swojego bólu, a także pomocy w niesieniu tego krzyża, który stał się ich udziałem, nie powinny zapominać o prawdziwym źródle pocieszenia – „Smutna jesteś i słaba… Wezwij na pomoc Tę, która pod krzyżem stała, bez siły i pociechy!”.
Otuchę znajdą tu także wszystkie matki, których codzienność przepełniona jest trudami i wyrzeczeniami – „Nie żałuj pracy Twojej, bo nie pracujesz na próżno. Siej w krwawym pocie czoła Twego, abyś w radości owoce zbierać mogła”.
Zawarta w listach nauka będzie również dobra dla każdego katolika, co mogą poświadczać słowa: „Bo Bóg mówi, że przez wiele ucisków trzeba wejść do Królestwa Niebieskiego, i nie mówi Bóg, że cierpienie jest rzeczą użyteczną, pomocną, ale jest rzeczą potrzebną, konieczną. I o tej potrzebie mówił ciągle Pan Jezus: «Jeśli kto chce iść za mną, niech weźmie krzyż swój». Codziennie! Uczeń nie jest większy od mistrza”.






